Mówiąc o praktykowaniu demokracji bezpośredniej zazwyczaj ma się na myśli aktywność obywateli, która umożliwia udział w procesie kreowania władz publicznych (nie tylko tych naczelnych) oraz wpływ na konkretne decyzje podejmowane przez organy administracji publicznej. Na płaszczyźnie politycznej, poszerzeniu zakresu obywatelskiej partycypacji służą następujące instytucje: referendum, inicjatywa ludowa, weto ludowe, plebiscyt oraz konsultacje. W Polsce, zgodnie z obowiązującą Konstytucją z dnia 2 kwietnia 1997 r. zastosowanie znajduje referendum (art. 125 ust. 1-5) i inicjatywa ludowa (art. 118 ust. 2). Współcześnie, w ustroju demokratycznym suweren sprawuje rządy za pośrednictwem wybieranych okresowo przedstawicieli. Podstawową formą sprawowania władzy jest demokracja pośrednia, a instytucje demokracji bezpośredniej mają znaczenie pomocnicze.
Istota referendum polega na tym, że obywatele w drodze głosowania powszechnego wyrażają swoją wolę w określonej sprawie. Korzystanie z tej instytucji jest częścią tradycji prawno-ustrojowej we Francji i w Szwajcarii. Zastosowanie kryterium zasięgu terytorialnego pozwala wyróżnić referenda ogólnokrajowe i lokalne. W Polsce referendum ogólnokrajowe może być przeprowadzone w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa. Taką sprawą będzie m.in. przyjęcie ustawy o zmianie Konstytucji dotyczącej przepisów rozdziału I, II lub XII. W tym przypadku, zarządzone przez Marszałka Sejmu referendum zatwierdzające (art. 235 ust. 6) dotyczy zmian: podstawowych zasad ustrojowych; praw, wolności i obowiązków człowieka i obywatela lub reguł zmiany Konstytucji – najczulszych sfer w państwie demokratycznym. Podmiotem uprawnionym do przedłożenia projektu ustawy o zmianie Konstytucji jest co najmniej 1/5 ustawowej liczby posłów, Senat lub Prezydent Rzeczypospolitej (art. 125 ust. 1). Wziąwszy pod uwagę moc wiążącą wyniku referendum może ono być rozstrzygające lub konsultacyjne czyli tylko dostarczające informacji. I tak, przyjęcie zmiany Konstytucji z wykorzystaniem procedury referendalnej wymaga opowiedzenia się za zmianą większości głosujących (art. 235 ust. 6). Referenda dzieli się na obligatoryjne i fakultatywne w zależności od tego, czy z prawa wynika obowiązek przeprowadzenia głosowania, czy też jego zorganizowanie to jedynie możliwość. Ze względu na przedłożoną obywatelom do zaopiniowania materię może odbyć się referendum konstytucyjne lub ustawodawcze. Zaletą referendum jest to, że otrzymuje się informację bezpośrednio od suwerena. Wśród wad obciążających tę formę głosowania powszechnego wskazuje się koszty związane z kampanią. Mankamentem jest sztywność opinii – „tak” albo „nie”. Nie można również wykluczyć, że tym sposobem, górę w społeczeństwie mogą wziąć demagodzy.
Inicjatywa ludowa i weto ludowe umożliwiają suwerenowi interweniowanie w proces tworzenia prawa. Zgodnie z treścią wspomnianego wyżej art. 118 ust. 2 polskiej ustawy zasadniczej: inicjatywa ustawodawcza przysługuje (…) grupie co najmniej 100 000 obywateli mających prawo wybierania do Sejmu. Tryb postępowania w tej sprawie określa ustawa |zob. ustawa z 24 VI 1999 r. o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli (Dz.U. Nr 62, poz. 688)|. Inicjatywa ludowa zawiera pierwiastek konstruktywny, ponieważ obywatele sami zgłaszają projekt ustawy. W USA inicjatywa ludowa ma charakter bezpośredni, dlatego że obywatelski projekt ustawy jest poddawany pod głosowanie w referendum. W Polsce, kierowanie obywatelskiego projektu ustawy do parlamentu wskazuje na pośredni charakter inicjatywy ludowej.
Weto ludowe to forma demokracji bezpośredniej stosowana przeciwko uchwalonej już ustawie, a uwzględniona m.in. w konstytucjach Włoch i Szwajcarii,. Określona liczba obywateli może żądać uchylenia jakiegoś przepisu. Posłużenie się tą instytucją rodzi konieczność przeprowadzenia referendum, „które spełnia funkcję weta zwieszającego tzn. wejście decyzji w życie uzależnione jest od jej ponownego przegłosowania, najczęściej kwalifikowaną większością głosów”[1].
W czasach I i II Cesarstwa Francuskiego plebiscytem nazywało się głosowanie narodu w odpowiedzi na apel przywódcy państwa, który domagał się legitymizacji dla podjętej decyzji o charakterze spornym. Według Andrzeja Antoszewskiego plebiscyt to: „postać referendum, którego przedmiotem jest wywołująca konflikt kwestia przynależności określonego obszaru do konkretnego państwa lub aprobata (dezaprobata) rządów konkretnego polityka sprawującego władzę i ubiegającego się o jej przedłużenie – ale nie w ramach procedury wyborczej (p. personalny)”[2]. Po zakończeniu I wojny światowej, w latach 1920-1921, na Warmii i Mazurach oraz na Górnym Śląsku przeprowadzono plebiscyty terytorialne. W obu przypadkach rozstrzygnięcie było korzystne dla Niemiec. W następstwie plebiscytu personalnego w 1988 r. władzę utracił chilijski dyktator Augusto Pinochet.
Poznanie trzech podstawowych znaczeń terminu ‘plebiscyt’ pozwoli zrozumieć, że mówienie o „plebiscytarnym” charakterze ostatnich wyborów prezydenckich nie jest równoznaczne z sądem, iż przeprowadzono plebiscyt personalny. Starania o reelekcję następowały bowiem w ramach procedury wyborczej. Wyraźny wzrost frekwencji, porównywalna liczba głosów oddanych na kandydatów potwierdziły istnienie ostrej polaryzacji społecznej. Ta konkretyzująca się negatywna dwublokowość postaw w sferze światopoglądowej powinna skłonić wszystkich obywateli – rządzących i rządzonych – do refleksji nad kruchością pokoju wewnętrznego. Zwłaszcza polityczni decydenci – Ci bezustannie powołujący się na „dobro wspólne” i Ci nienegujący działania Opatrzności – powinni aktywnie przeciwdziałać dalszej dezintegracji społeczeństwa. Przykład idzie z góry!
Poznanie trzech podstawowych znaczeń terminu ‘plebiscyt’ pozwoli zrozumieć, że mówienie o „plebiscytarnym” charakterze ostatnich wyborów prezydenckich nie jest równoznaczne z sądem, iż przeprowadzono plebiscyt personalny. Starania o reelekcję następowały bowiem w ramach procedury wyborczej. Wyraźny wzrost frekwencji, porównywalna liczba głosów oddanych na kandydatów potwierdziły istnienie ostrej polaryzacji społecznej. Ta konkretyzująca się negatywna dwublokowość postaw w sferze światopoglądowej powinna skłonić wszystkich obywateli – rządzących i rządzonych – do refleksji nad kruchością pokoju wewnętrznego. Zwłaszcza polityczni decydenci – Ci bezustannie powołujący się na „dobro wspólne” i Ci nienegujący działania Opatrzności – powinni aktywnie przeciwdziałać dalszej dezintegracji społeczeństwa. Przykład idzie z góry!
Konsultacje społeczne przeprowadza się w sprawach ważnych dla mieszkańców określonej jednostki podziału administracyjnego państwa np. zmiana granic jednostek podziału terytorialnego. Konsultacje mają charakter obligatoryjny lub fakultatywny, ale opinia wyrażona przez członków konsultowanej zbiorowości nie jest wiążąca dla zlecających je organów państwowych. Nie inaczej jest w przypadku konsultacji ludowej, dlatego konsultacje nazywa się instytucjami demokracji semibezpośredniej. Konsultacja ludowa pozwala jednostkom wyrazić opinię na temat ogólnospołecznej kwestii, którą władze publiczne zamierzają uregulować, a która znajduje się w sferze zainteresowania części obywateli[3]. Ostatnie z opisanych rozwiązań praktykowane jest w Szwajcarii.
Populiści zwykli prezentować się jako orędownicy demokracji zabiegający o rozszerzanie możliwości bezpośredniego wpływu suwerena na sprawowanie władzy, zwłaszcza na podejmowanie decyzji politycznych. Niemal zawsze jako wzór współczesnej demokracji bezpośredniej podają przykład Konfederacji Szwajcarskiej. Warto mieć na uwadze, że prawidłowe funkcjonowanie opisanych mechanizmów nie jest możliwe (abstrahując od: wielkości kraju, historii jego ustroju, kultury politycznej społeczeństwa itd.) bez szanowania wartości politycznych, uznawanych za aksjologiczny fundament demokratycznego państwa. Demokratyczną podstawę konstytuują: wolność, równość, godność człowieka, sprawiedliwość, pluralizm i tolerancja. Skromnie, ale solidnie!
M.E.D.
[1]Leksykon politologii, praca zbiorowa pod red. naukową A. Antoszewskiego i R. Herbuta, Wrocław 2004, s. 484. [wytłuszczenie M.E.D.]
[2]Leksykon politologii, praca zbiorowa pod red. naukową A. Antoszewskiego i R. Herbuta, Wrocław 2004, s. 315.
[3]http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.ojs-doi-10_14746_pp_2019_24_1_5/c/18687-18439.pdf
[2]Leksykon politologii, praca zbiorowa pod red. naukową A. Antoszewskiego i R. Herbuta, Wrocław 2004, s. 315.
[3]http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.ojs-doi-10_14746_pp_2019_24_1_5/c/18687-18439.pdf