Kategorie
Bez kategorii

12 lipca. Plebiscyt personalny?

Mówiąc o praktykowaniu demokracji bezpośredniej zazwyczaj ma się na myśli aktywność obywateli, która umożliwia udział w procesie kreowania władz publicznych (nie tylko tych naczelnych) oraz wpływ na konkretne decyzje podejmowane przez organy administracji publicznej. Na płaszczyźnie politycznej, poszerzeniu zakresu obywatelskiej partycypacji służą następujące instytucje: referendum, inicjatywa ludowa, weto ludowe, plebiscyt oraz konsultacje. W Polsce, zgodnie z obowiązującą Konstytucją z dnia 2 kwietnia 1997 r. zastosowanie znajduje referendum (art. 125 ust. 1-5) i inicjatywa ludowa (art. 118 ust. 2). Współcześnie, w ustroju demokratycznym suweren sprawuje rządy za pośrednictwem wybieranych okresowo przedstawicieli. Podstawową formą sprawowania władzy jest demokracja pośrednia, a instytucje demokracji bezpośredniej mają znaczenie pomocnicze.
Kategorie
Bez kategorii

Ale z Nas podzieleni długodystansowcy!

Dotarliśmy do mety. Zacząwszy dwa lata temu, po kolei zagłosowaliśmy w wyborach: samorządowych, do Parlamentu Europejskiego, do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej oraz prezydenckich. W drugiej turze, do rywalizacji o sprawowanie urzędu głowy państwa przystąpiło dwóch kandydatów, którzy w pierwszym głosowaniu otrzymali kolejno największą liczbę głosów (Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku art. 127 ust. 5). Na tym etapie, inaczej niż w pierwszej turze, nie jest wymagane uzyskanie większości bezwzględnej – otrzymanie więcej niż połowy ważnie oddanych głosów (art. 127 ust. 4). W ponownym głosowaniu sukces zapewnia większość zwykła. Skoro rywali było dwóch, sprawa wyliczenia uzyskanego przez każdego z nich poparcia wydaje się prosta. Laik powie: jeden wygrywa, drugi przegrywa. Koniec gry. No tak, trzeciej opcji nie ma. Podium jest dwustopniowe. Czyżby? A może podium jest dwustopniowe i dwumiejscowe zarazem? Może ta dwumiejscowość nie jest właściwością obu stopni i de facto oznacza jakąś nadstopniowość stopnia najwyższego i pojawia się w zależności od tego, kto zdoła się na niego wspiąć? Fantastyka! Prawda, w innej „bajce” Frédéric Bastiat radził zastanawiać się Co widać i czego nie widać [1].
Kategorie
Bez kategorii

Która z mądrych Głów pogodzi Nas znów?

„Każdy chce ojczyzny, ale podług siebie i z sobą; zawsze tak u nas bywało. ”[1]
/H. Kajsiewicz, Kazanie o pokucie/
Lejtmotywem odbywających się w Polsce kampanii politycznych, poprzedzających wybory różnego typu, stało się wezwanie do odbudowania wspólnoty. Logiczne, jeśli się rujnowało, to trzeba restaurować. W rzeczywistości te apele służą dobrze pojętemu interesowi stricte politycznemu – zdobyciu lub utrzymaniu władzy. Strategię „rozbiórkowo-remontową” dostosowuje się do zmieniających się nastrojów społecznych. Póki co, narodowi polskiemu raczej nie grozi katastrofa, jakkolwiek w znaczeniu politycznym ma się on gorzej niż w znaczeniu etnicznym. W dziele odbudowy może chodzić o jakieś rudymentarne międzyludzkie porozumienie, o sposób odnoszenia się do siebie nawzajem, o potrzebę bycia usłyszanym i wysłuchanym, o umocnienie pluralistycznego społeczeństwa obywatelskiego.
Kategorie
Bez kategorii

Zasada pluralizmu politycznego

Uczenie się na pamięć bywa nieefektywne. Wkuwanie dat wydarzeń historycznych, lekceważąc kontekst umożliwiający zrozumienie ich przyczyn i konsekwencji, na pewno. Jednak aktorzy nie starający się zapamiętać swoich kwestii nie mogliby zawsze liczyć na uznanie publiczności. Kreacja artystyczna nie ogranicza się do kabaretu. Nie każda improwizacja zasługuje na miano genialnej „świeżynki”. Można wskazać dramaty i role iście epokowe. Wątpliwe, żeby wyrafinowany widz o romantycznej duszy z wyrozumiałością potraktował „dziadowskiego Konrada”, który na scenie mówiłby od rzeczy, a nie „Mickiewiczem”. Czasem ścisłość powinna wziąć górę nad pokusą interpretacji. Konkretna scena, konkretna rola określają granice twórczej dowolności.
Obywatel, to kluczowa rola, której trzeba sprostać uważając się za członka wolnego społeczeństwa. W tym „teatrze” wiarygodny aktor to podmiot sytuacji politycznej, który powinien wystrzegać się suflerów i do znudzenia powtarzać: nie ma państwa demokratycznego bez pluralizmu politycznego! Co do zasady oznacza to: uznanie wielości partii politycznych, zrównanie partii politycznych wobec prawa i określenie demokratycznej roli partii politycznych. Pluralizm jest również cechą kultury prawnej.