Kategorie
Aktualności

Disco się skończyło…

We wtorkowy poranek doszło do tragicznego zdarzenia w Republice Dominikany. W mieście stołecznym Santo Domingo zawalił się dach klubu nocnego Jet Set. Pechowo właśnie odbywała się w nim masowa impreza muzyczna.

Zgliszcza budynku pochłonęły minimum 98 ofiar koncertu. Ponad 150 osób odniosło obrażenia.
Do tragicznie zmarłych zaliczono m.in. Octavio Dotela – gubernatora prowincji. To także były baseballista – miotacz. W swojej karierze sportowej grał dla: New York Mets, Houston Astros, Oakland A’s, New York Yankees, Chicago White Sox i Detroit Tigers. Ekipy ratunkowe nie wykluczają, że liczba ofiar fatalnego poniedziałkowego wieczoru w rytmach merengue jeszcze wzrośnie. Wielu ludzi skrywa gruzowisko.
Spod resztek zawalonej konstrukcji wydobyto ciało występującego w klubie Jet Set piosenkarza Rubby’ego Péreza. Niestety ktoś z obecnych, kto zauważył spadający kawałek sufitu, zdążył tylko słownie odnotować ten smutny fakt. Nie minęło pół minuty, a po klubie nocnym zostało już tylko skąpane we łzach wspomnienie.
Rodziny ofiar usłyszały z ust prezydenta Abinadera wyrazy żalu