Kategorie
Bez kategorii

Hierarchia konstytucyjnych źródeł prawa.

Reforma polskiego wymiaru sprawiedliwości może budzić liczne zastrzeżenia. O sprawie dyskutują eksperci w kraju i za granicą. Co do potrzeby wypracowania rozwiązań usprawniających działanie polskiej judykatywy zgadzają się wszyscy. Zrozumiałe, że autorytety prawnicze obszaru Unii Europejskiej niepokoją się, czy wprowadzane zmiany nie wpłyną niekorzystnie na poziom ochrony prawnej obywateli wszystkich państw członkowskich przebywających na terytorium Rzeczypospolitej. Temperatura sporu jest wysoka i nie obniża jej notoryczne separowanie prawa Unii Europejskiej od prawa krajowego. Jeżeli zdobędziemy się na uwolnienie z okowów wszelkich ideologii, to stwierdzimy, że przytaczane argumenty nie sprzyjają wzrostowi kultury prawnej, o wiedzy w tej dziedzinie nie wspominając. Z różnych pozamerytorycznych względów można umniejszać znaczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i wydawanych przez to ciało wyroków, jednak przyjmując określone stanowisko warto być świadomym istnienia konstytucyjnego systemu źródeł prawa. Nawet najbardziej podstawowa wiedza lepiej niż żadna chroni przed staniem się ofiarą fejkowego przekazu!

Struktura prawa ma charakter hierarchiczny. Ta tradycja sięga starożytności. System źródeł prawa stanowi pochodną zasady nadrzędnej roli konstytucji. Oznacza ona obowiązek realizowania postanowień konstytucji i zakaz wydawania sprzecznych z nią aktów prawnych. Rozdział trzeci Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. zatytułowano „Źródła prawa”. W art. 87 ustawy zasadniczej dokonano podziału aktów prawnych na powszechnie obowiązujące o charakterze generalnym tudzież mające charakter wewnętrzny. Przepisy wymienione jako pierwsze: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia (art. 87 ust. 1) wiążą wszystkie znajdujące się pod polską jurysdykcją osoby – fizyczne i prawne. Do drugiej ze wskazanych kategorii źródeł powszechnie obowiązującego prawa odnoszą się art. 87 ust. 2 i art. 94. Akty prawa miejscowego są źródłem powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej na obszarze działania organów, które je ustanowiły. Instytucje prawa miejscowego normuje art. 94. To samorząd terytorialny oraz terenowe organy administracji rządowej (np. wojewodowie), na podstawie i w granicach upoważnień zawartych w ustawie, ustanawiają akty prawa miejscowego. Zasady i tryb ich wydawania również określa ustawa.
Na charakter wzajemnej relacji między prawem międzynarodowym, a prawem krajowym wpływa przyjęcie teorii monistycznej lub dualistycznej. Założenie monizmu oznacza, że normy prawa międzynarodowego i normy prawa krajowego tworzą jeden, hierarchicznie uporządkowany system prawny. Wyższym porządkiem prawnym może być albo prawo krajowe albo prawo międzynarodowe. Zakładając dualizm traktuje się prawo międzynarodowe i prawo krajowe jak dwie odrębne (różniące się źródłami i przedmiotem regulacji) gałęzie. Nie jest wykluczone, aby norma prawa międzynarodowego zyskała moc obowiązującą w porządku krajowym dzięki ratyfikacji będącej uprawnieniem głowy państwa. Zgodnie z obowiązującą Konstytucją: Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, o czym zawiadamia Sejm i Senat (art. 133. 1. pkt 1); Prezydent Rzeczypospolitej przed ratyfikowaniem umowy międzynarodowej może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie jej zgodności z Konstytucją (art. 133 ust. 2). Ratyfikacja i wypowiedzenie umowy międzynarodowej o szczególnym znaczeniu dla państwa wymaga uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie. Ten wymóg ustrojodawca sformułował w art. 89 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. Ma on zastosowanie m.in. w przypadku umowy dotyczącej członkostwa Polski w organizacji międzynarodowej (art. 89 ust.1 pkt 3). W ustawie zasadniczej znajduje się zapis, że Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach państwowych (art. 90 ust. 1), a wyrażenie zgody na ratyfikację takiej umowy może być uchwalone w referendum ogólnokrajowym zgodnie z przepisem art. 125 (art. 90 ust. 3). Artykuł 125 dotyczy referendum ogólnokrajowego przeprowadzanego w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa (art. 125 ust. 1), a wynik tego referendum jest wiążący jeżeli wzięło w nim udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania (art. 125 ust 3). Konstytucja podpowiada, jak rozumieć relację prawa Unii Europejskiej do prawa wewnętrznego. Trzy wskazówki zawiera artykuł 91. Zapisano w nim, że: Ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana, chyba że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy (ust. 1); Umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową (ust. 2); Jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami (ust. 3).
Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej 1 maja 2004 r. poprzedziło przeprowadzenie w dniach 7 i 8 czerwca 2003 r. referendum ogólnokrajowego w sprawie wyrażenia zgody na ratyfikację podpisanego w Atenach 16 kwietnia 2003 r. Traktatu dotyczącego przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. Wynik referendum, w którym wzięło udział 58,85% obywateli uprawnionych do głosowania był wiążący. Zgoda na ratyfikację traktatu akcesyjnego wyrażała się oddaniem w skali kraju 77,45% ważnych głosów na ‘tak’[1]. Prezydent ratyfikował umowę międzynarodową o szczególnym znaczeniu dla państwa polskiego. Akcesja stała się faktem.
Zastanawiające, dlaczego traktowanemu jako oczywistość członkostwu Polski w Unii Europejskiej nie towarzyszy, wydawałoby się równie oczywisty, szacunek dla norm wspólnotowych? Respektowanie autonomicznych, równolegle obowiązujących porządków prawnych nie zagraża prymatowi Konstytucji określającej hierarchię źródeł prawa. Autonomiczność wiąże się z wzajemnym oddziaływaniem i ewentualną kolizją norm. Pocieszające, że nie każdy kryzys ma taki sam ciężar gatunkowy. Jeżeli z premedytacją nie działamy w złej wierze i nie dążymy do zwarcia, większości z nich można zapobiegać. Efektywna komunikacja w zakresie wzajemnych oczekiwań i obaw wiązanych z daną regulacją jest nie do przecenienia. Autonomię dobrze rozumieć jako istnienie pola manewru, a nie separację, stwierdzaną w sytuacji trwałego rozkładu pożycia. Integracja europejska to nie rodzaj małżeństwa. Stosując takie porównanie warto pamiętać, że od separacji tylko krok do rozwodu. Studiując historię, dowiemy się, że Polska jest częścią cywilizacji zachodniej. Rozluźnienie lub zerwanie tego związku nie zwiększy prawdopodobieństwa nawiązania równie korzystnej relacji. Realia geopolityczne są nieubłagane. Jeżeli jako członek Unii Europejskiej oczekujemy przychylności TSUE (dawniej ETS) wobec krajowego systemu prawnego, tym bardziej powinniśmy starać się zachowywać najwyższe standardy respektowania prawa unijnego, na co zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w 2005 r [2]. Kolidowanie norm nie musi oznaczać opuszczenia Unii Europejskiej. Konstytucja albo prawo unijne mogą ulec określonej modyfikacji. A priori wykluczając tę alternatywę pozostanie tylko wystąpienie z Unii Europejskiej.

M.E.D.


  1. https://trybunal.gov.pl/fileadmin/content/omowienia/K_11_03_PL.pdfhttps://referendum2003.pkw.gov.pl/sww/kraj/indexA.html
  2. https://trybunal.gov.pl/postepowanie-i-orzeczenia/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/4022-traktat-o-przystapieniu-do-unii-europejskiej