Kategorie
Aktualności

Intro

Uznanie roku 2019 za czas „wyjątkowy” nie jest pozbawione podstaw. Możliwości dwukrotnego udziału w wyborach posłów do Parlamentu Europejskiego oraz krajowego towarzyszyły intensywne emocje. Czy w demokracji liberalnej to rzecz normalna? Tak, jeśli argumentami staramy się przekonać oponenta do własnego punktu widzenia. Jednak, gdy okażemy się nieskuteczni, to nie możemy żarliwości towarzyszącej wyszukiwaniu i prezentowaniu racji zmieniać w nienawiść do nieprzekonanego, odtąd traktowanego jak wroga.

Studzeniu nastrojów nie sprzyjała doświadczana w czerwcu fala upałów. To był dopiero początek lata, ale negatywne konsekwencje zmiany klimatu, pozostającej w ścisłym związku z ludzką niefrasobliwością, dotykają wszystkich niezależnie od światopoglądu. Pora roku powoli przestaje mieć znaczenie, gdy zastanowić się nad jakością powietrza, którym oddychamy. Łakniemy wiatru, łakniemy deszczu, słońca mamy aż nadto, lecz wizja zagospodarowania tych naturalnych sił nie jest spójna. Problem dostrzega młodzież i stara się zwrócić uwagę dorosłych decydentów. Na Marsa jeszcze się nie teleportują, a przecież też chcieliby poczuć, jak to jest dorastać i gromadzić wspomnienia. Cóż, brak czynnego i biernego prawa wyborczego zmniejsza siłę przebicia.
Dla wielu polskich uczniów, którzy wcześniej niż zazwyczaj skończyli rok szkolny, rozpoczęcie wakacji wiązało się z potężnym stresem. Osoby opuszczające szkoły podstawowe i zlikwidowane gimnazja jednocześnie uczestniczyły w rekrutacji do szkół średnich. Skala rozczarowania młodych ludzi, którzy „wypadli z systemu”, mimo budzących szacunek osiągnięć, była symptomatyczna. Z kolei rady „strażników systemu” udzielone młodym obywatelom nie wymagały komentarza. Nauczyciele niewiele mogli, samorządy się starały, a rząd poczuwał się do „współodpowiedzialności”. Wiadomo, „jakoś to będzie”. O tym, że takie myślenie bywa zgubne wiedział już Walerian Kalinka (1826-1886).
Te trzy, arbitralnie wybrane, kwestie uświadamiają znaczenie rzetelnej edukacji obywatelskiej. Warto posiąść nawyk toczenia sporu mądrego i kulturalnego. Warto włączać się do dyskusji i skutecznie poszerzać grono gotowych do współpracy. Warto patrzeć lokalnie i globalnie zarazem. Warto przyzwyczajać do krytycznego myślenia. Warto i można inwestować w rozwój intelektualny i materialny obywateli bez szkody dla ich moralności. To znowu Kalinka.
Współcześnie, kolonizacja Marsa nie wydaje się niemożliwa. Niemniej jednak przeprowadzka nielicznych Ziemian na inną planetę prędzej czy później okaże się eksportem ziemskich problemów. Śmiem wątpić, że społeczeństwo na Czerwonej Planecie, jakkolwiek odizolowane od nieprzyjaznych warunków zewnętrznych, nie będzie pluralistyczne. Nawet ci przyszli śmiałkowie z biletem w jedną stronę zawczasu winni wdrażać się w tajniki funkcjonowania wspólnoty.
Możliwie powszechna edukacja obywatelska sprzyja otwieraniu się społeczeństwa, utrudnia indoktrynację i instrumentalne traktowanie rządzonych przez rządzących. Próżnia legislacyjna staje się przestrzenią dostępną dla NGO-sów. Warunkiem skutecznej edukacji obywatelskiej jest uczciwość podmiotów dzielących się swoją wiedzą. Niedopuszczalne jest manipulowanie odbiorcą przekazu tudzież rozdźwięk między słowem a czynem. Marzycielstwo? Idealizm? Naiwność? W pewnej mierze na pewno, lecz bezideowość znamionuje schyłek. Świat bez marzeń staje się szorstki, pozbawiony kolorów i smutny.

M.E.D.