Stany Zjednoczone borykają się z epidemią odry. A mogło być inaczej… Wystarczyło przekonać obywateli do szczepień ochronnych. Proste – szczepienie może nie uchroni przed zachorowaniem, ale przed niejednokrotnie zagrażającymi życiu powikłaniami owszem. Zamiast czekać na wygaśnięcie epidemii lepiej do niej nie dopuścić! Co można zrobić, gdy na czele Departamentu Zdrowia stoi facet z gruntu sceptyczny wobec szczepionek? Bolesna prawda: popełniają antynaukowy błąd, a i tak ogłaszają, że przyjęta przez nich strategia oznacza sukces.
Zachorowania na Odrę objęły wiele stanów. Jest ich około 600. Zdawałoby się, że to niewiele, wziąwszy pod uwagę liczbność amerykańskiej populacji. Sytuacja komplikuje się, gdy uwzględnimy silną zdolność transmisji tego wirusa. Choroba ustąpi jeżeli wszyscy nieodporni zostaną zainfekowani. I jest pewne, że część z chorujących umrze. Tak, część ludzi pożegna się z tym światem choć mogłaby żyć!
Początkowo problem dotyczył hrabstw wiejskich, lecz pojawił się również w mocniej narażonych na ekspozycję epidemiczną ośrodkach miejskich. Jakże łatwo coś złapać w galerii handlowej. Ten rodzaj sklepu nie jest równie częsty na obszarach wiejskich.
W miastach praca służby zdrowia stanie się trudniejsza, gdyż dochodzenia epidemiologiczne będą skomplikowane. Przypomnijmy, fundusze amerykańskich Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom zostały obcięte, co utrudniło pracę epidemiologom i laborantom.
Szczególnie narażone na odrę i jej powikłania są dzieci poniżej 5 roku życia. Pamiętajmy o tym tu, w Europie. Tu czyli w Polsce. Porzućmy nieodpowiedzialne organizowanie odra parties na rzecz zbiorowych szczepień ochronnych. Stany Zjednoczone to w tym temacie żaden wzór do naśladowania.
Tak namawiam do szczepień przeciwko odrze, śwince i różyczce. Dbajmy o siebie nawzajem.
Straszne, że za oceanem spodziewają się aktywnej epidemii minimum przez rok. Zanotowanie ponad rocznej transmisji zwalczonego niegdyś mikroba oznaczać będzie utratę, uzyskanego na początku obecnego stulecia (rok 2000), statusu kraju wolnego od odry, zgodnie z wytycznymi CDC. Liczba cierpiących z powodu odry w USA pozostaje niedoszacowana. Możliwe, że widać jedynie czubek góry lodowej. Amerykańską populacja pozostaje wyszczepiona w niedostatecznym stopniu. Popadanie oficjeli w samozachwyt grozi katastrofą zdrowotną i traumą nie tylko jednostkową, a społeczną.